Jump to content
[[Template core/front/profile/profileHeader is throwing an error. This theme may be out of date. Run the support tool in the AdminCP to restore the default theme.]]

Posts posted by Groncik


  1. 7gUPYaJ.jpg

    IEM Katowice, rozgrywki online i finały 3. sezonu StarLadder i-League StarSeries. W skrócie - porażki "Złotej piątki". Drużyna Filipa "Neo" Kubskiego ostatnimi czasy złe występy z topowymi drużynami przeplata gorszymi. Pytanie brzmi, gdzie się podziała forma Polaków?

    ##

    Wielu kibiców traci powoli cierpliwość i nie wierzy już w powrót swoich idoli do dawnej dyspozycji. Ostanie słabe występy poskutkowały wybuchem złości wśród kibiców, doszło także do zgrzytu pomiędzy Januszem "Hayabusa" Kubskim, a Wiktorem "TaZ" Wojtasem. Miejmy nadzieję, że Virtusi odnajdą wspólny język i będą potrafili oczyścić głowy aby wrócić na właściwe tory. 

    O ile Virtus.pro przyzwyczaiło nas do słabych występów online, o tyle porażki na lanie zawsze wzbudzają zaskoczenie, szczególnie tak "okazałe", jak ostatnio. Polacy rozpoczęli finały StarLaddera od pewnego zwycięstwa z Koreańczykami z MVP Project 16:4. Od tej pory rozpoczęło się pasmo niepowodzeń. Drugi mecz przyniósł porażkę z SK Gaming 2:16. Brazylijska ekipa jest w tej chwili najlepszą drużyną na świecie, co było w tym meczu dosadnie pokazane. Na ten pojedynek można przymknąć jeszcze oko, każdy fan liczył jednak na przebudzenie w trzeciej kolejce, gdzie Snax i spółka podejmowali NiP. Nic bardziej mylnego, Polacy nie zmienili swojej postawy, co poskutkowało po raz kolejny srogą przegraną 5:16.

    Jutro Polską ekipę czeka bardzo ważny mecz z Fnatic, którzy również spisują się ostatnio poniżej oczekiwań. W tym pojedynku nie będzie chodziło już o samo zwycięstwo, ale przede wszystkim o podbudowanie morale zespołu i zyskanie nieco pewności siebie przez naszych rodaków.

    • Upvote 2

  2. nx3ABGz.jpg

    Chyba każdy przywykł do tego, że w Polsce prym wiodą dwa zespoły, mianowicie Virtus.pro oraz Team Kinguin. Niedługo jest szansa na zmianę tego stanu rzeczy, wszystko za sprawą Venatores oraz PRIDE, czyli drużyn, które otrzymają szansę w kwalifikacjach do Copenhagen Games 2017

    Obie drużyny jak wiemy ostatnimi czasy zmieniały radykalnie swoje składy. Z Venatores odeszli NEEX, Luz oraz mynio, co chwilowo dezaktywowało ekipę Adama "Destru" Gila, jednak udało mu się dobrać zawodników, którzy załatali dziury po ostatnich odejściach. Karol ‘tecek’ Kapczyński, Michał ‘SOON’ Wójcicki  oraz Rafał ‘sany’ Pietrzak  rozpoczęli współpracę z Venatores, początki stały się dla nich bardzo trudne, ale miejmy nadzieję, że jak najszybciej uda im się zbudować wysoką formę, co poskutkuje zakwalifikowaniem się do Duńskiego turnieju.

    Druga Polska ekipa, to Sferis PRIDE. O tej ekipie kibice wiedzą znacznie więcej. Piotr "Neqs" Lipski stworzył zespół z dużymi ambicjami i aspiracjami do bycia topową ekipą w Polsce. Na początku roku PRIDE również postanowiło odświeżyć nieco skład.  Kamil „kamil” Kamiński oraz Karol „repo” Cybulski opuścili ich szeregi na rzecz Izako Boars, a ich miejsce zajęli Jacek „MINISE” Jeziak oraz wspomniany wcześniej zawodnik Venatores, czyli Luz. Poskutkowało to bardzo dobrym występem podczas zawodów Pucharu Polski, gdzie udało im się wygrać cały turniej. Następnie przyszły co prawda nieudane kwalifikacje do ECS oraz StarLadder i-League StarSeries, ale wierzymy, że Polacy wynieśli z porażek cenną lekcję, podniosą się po ostatnich niepowodzeniach i owocnie zakończą kwalifikację do CPH.

    Zakwalifikowanie się do tak dużego turnieju nie będzie jednak łatwym zadaniem, bo wiem w kwalifikacjach wystartują również takie ekipy jak np. ALTERNATE aTTaX, BIG czy Tricked Esports. Turniej kwalifikacyjny wystartuje 13 kwietnia.

    • Upvote 2

  3. LFfRfHB.jpg

    G2 Esports jest kolejnym zespołem, który uzyskał awans na finały turnieju StarLadder i-League StarSeries. Francuska ekipa w decydującym dwumeczu pokonała Team EnVyUs 2:0 (16:3 ; 16:13).

    ##

    Ostatni etap rozgrywek przeniesie się do Kijowa, gdzie najlepsze drużyny zmierzą się ze sobą na lanie. Przypomnę, że w turnieju na pewno udział weźmie Polska ekipa, czyli Virtus.pro. Awans do finałów mogą uzyskać jeszcze 3 teamy, dwa z nich wyłonione zostaną w Europejskich kwalifikacjach, natomiast ostatnia z Amerykańskich. Finały turnieju rozegrane zostaną między 4-10 kwietnia w Kijowie. Pula nagród wynosi 400.000 dolarów.

    Drużyny z awansem na finały:

    • Astralis
    • FaZe Clan
    • Gambit Esports
    • NiP
    • Na'Vi
    • North
    • SK Gaming
    • Virtus.pro
    • MVP Project
    • 5Power Club
    • TyLoo
    • G2 Esports
    • Immortals

  4. 8c6ZQfK.jpg

    Wczorajsze spotkania Polaków w ESL Pro League skończyły się dość dużymi niespodziankami. Team Kinguin poległo w pojedynku z Ninjas in Pyjamas aż 0:2, natomiast Virtus.pro podzieliło się punktami z Fnatic.

    ##

    W pojedynku Team Kinguin vs NiP, to Polacy byli faworyzowani z racji swoich ostatnich dobrych wyników w lidze. Drużyna GeT RiGhT'a ostatnich meczów do udanych zaliczyć nie może, ponieważ przegrali we wszystkich dotychczasowych pojedynkach. Niespodziewanie przełamanie - i to podwójne, przyszło we wczorajszym meczu z Kinguin. Z wyniku pierwszej mapy (12:16) można wywnioskować, że mecz był wyrównany. NiP przewyższyło jednak Polską drużynę doświadczeniem, co przełożyło się na końcowy rezultat. W drugim starciu zdecydowanie lepiej rozpoczęli Polacy, jednak pod koniec znakomitym comebackiem wykazała się ekipa szwedzka, co doprowadziło do drugiej porażki naszego zespołu, tym razem 14:16.

    Do zupełnie niezrozumiałej sytuacji doszło w pojedynku Virtus.pro z Fnatic. Pierwszy mecz został zdecydowanie zdominowany przez drużynę Olofmeister'a, VP zdobyli tylko 2 rundy! Druga mapa przyniosła zwrot o 180 stopni. Tym razem to "Złota Piątka" nie dała najmniejszych szans swoim przeciwnikom, oddając im jedynie 5 rund. Powyższe wyniki świadczą o tym, że te zespoły na pewno nie prezentują równej, wysokiej formy a ich występy w oficjalnych pojedynkach, to na ten moment wielka niewiadoma.

    • Upvote 1

  5. HVVnSmH.jpg

    Dziś od godziny 19:00 będziemy mogli obserwować poczynania polskich zespołów w ESL Pro League. Obie formacje z Polski - mowa tu oczywiście o Virtus.pro oraz Team Kinguin, zmierzą się z ekipami ze Szwecji, czyli Fnatic oraz Ninjas in Pyjamas.

    ##

    Oba pojedynki wydają się być bardzo ciekawe, bowiem przeciwnicy Polaków nie potrafią ostatnio odnaleźć formy. Fnatic zaliczyło dwa słabe turnieje lanowe i jak na razie prezentuje się średnio, NiP również od dłuższego czasu nie może powrócić do poziomu, do którego przyzwyczajali przez kilka lat swoich fanów. Przypomnijmy, że w drużynie Christophera "GeT RiGhT'a" Alesunda zadebiutuje nowy nabytek, sprowadzony z Epsilon eSports William "draken" Sundin. Dla szwedów będzie to okazja na odbicie się od dna, bowiem w ESL Pro League nie zdobyli oni ani jednego punktu. Taki stan rzeczy stawia jednak Team Kinguin w roli faworytów. Również w pojedynku VP vs Fnatic minimalnie faworyzowani są podopieczni Jakuba "kuben'a" Gurczynskiego, jednak ten mecz zapowiada się na bardzo wyrównany, bowiem obie formacje sąsiadują w tabeli, przy czym dzielą ich tylko 3 punkty.

    Starcia Polaków transmitowane będą na kanale ESL CS:GO PL


  6. GFxvB5O.jpg

    Sobota zakończyła się bardzo dobrze dla Team Kinguin, zespół Mariusza "Loorda" Cybulskiego pokonał FlipSid3 Tactics 2:0 a także zremisował z HellRaisers 1:1. Zdecydowanie gorszy występ zaliczyli reprezentanci Sferis PRIDE, którzy w ECS Dev. League musieli uznać wyższość Space Soldiers. Poza tym w ramach SL i-League Polacy zostali rozgromieni przez dużo wyżej notowaną drużynę G2, ugrywając na dwóch mapach tylko 8 rund. Ta porażka oznacza dla nich koniec zmagań w kwalifikacjach do ligi.

    Team Kinguin nadal utrzymuje wysoką formę, co pokazują na każdym kroku, walcząc z czołowymi drużynami europejskimi. Wczoraj ekipa Rallena pokazała się z bardzo dobrej strony w meczu z FlipSid3 Tactis. Pierwszą rozgrywaną mapą był Overpass. Przez całą pierwszą rozgrywkę oglądaliśmy jednostronny pojedynek, który był pod całkowitą kontrolą "Pingwinów". Na drugiej mapie, czyli Cobblestone nieco lepiej radzili sobie zawodnicy FlipSid3. Andrey „B1ad3” Gorodenskiy dobrze ciągnął grę swojego zespołu, co spowodowało systematyczne powiększanie się ich przewagi, jednak Polacy przebudzili się i zaczęli szybko nadrabiać stracone punkty - pierwsza połówka o dziwo zakończyła się korzystnym wynikiem 9:6. Druga część spotkania odbyła się pod całkowitym dyktandem Team Kinguin, Polska drużyna była zdecydowanie lepsza wygrywając 

    Poza tymi rozgrywkami Kinguin rozegrało także mecz w ramach ESL Pro League, gdzie zagrali z HellRaisers. Zespół Grzegorza „SZPERO” Dziamałka bardzo dobrze rozpoczął spotkanie na Trainie, uzyskując pięciorundową przewagę, jednak potem coś pękło w zawodnikach z polski, którzy popełniali coraz więcej błędów, to spowodowało, że ostatecznie przegrali.

    Druga potyczka przyniosła ponownie bardzo dobry start Polaków. Team Kinguin bardzo szybko zapomniało o poprzednie mapie i było to widać w ich poczynaniach na Cache. Od początku do końca nie pozwalali na zbyt wiele przeciwnikom ze wschodu, co spowodowało gładkie zwycięstwo 16:6.

    Kolejnym polskim zespołem biorącym udział w rozgrywkach był PRIDE. Podopieczni Bartosza "Hyper'a" Wolnego, niestety nie mogą zaliczyć tego dnia do najlepszych. Zostali totalnie zniszczeni przez G2 Esports 16:6 oraz 16:2 na Nuke oraz Inferno. Do drugiego meczu podchodzili więc z dużą dawką stresu, bo na pewno nie spodziewali się tak gładkiego zwycięstwa G2. W ramach ECS Season 3 Development League  nieco później zmierzyli się ze Space Soldiers. Pojedynek rozpoczął się od mapy Mirage, niestety lepiej zaczęli przeciwnicy, ale Polacy pokazali serce do walki, robiąc ładnego comeback'a, ostatecznie doprowadzając do dogrywki. Tam minimalnie lepsi okazali się Turcy, którzy wygrali 25:22. Druga potyczka odbyła się na mapie Cache. I to tyle jeśli chodzi o grę PRIDE. Zagrali oni zupełnie inaczej niż na Mirage, popełniając bardzo dużo błędów, co bezlitośnie wykorzystała turecka formacja. Widocznie poczuli duży stres, co spowodowało, że ugrali jedynie 3 rundy.

    W walce o zakwalifikowanie się do SL i-League Season 3 została więc już tylko ekipa Team Kinguin, która zagra już dziś o godz. 20:00 ze Space Soldiers. Zwycięzca tego meczu w kolejnej fazie podejmować będzie pogromców PRIDE, czyli G2 Esports.

    • Upvote 1

  7. JjwFAtj.jpg

    Jakub „Cinkrof” Rokicki  dołącza do Origen! Polak dotychczas reprezentował barwy ThunderX3 Baskonii.

    ##

    Dużym zaskoczeniem była dla fanów League of Legends wczorajsza informacja na Twitterze, gdzie informację o zmienia drużyny zamieścił właśnie Cinkrof. Poza tym rozeszła się błyskawicznie wiadomość o tym, jakoby Ireneusz „Iluzjonist” Opaliński miał również wskoczyć do pierwszego składu Origen, jednak nikt do tej pory tego nie potwierdził. W każdej plotce jest ziarno prawdy, jednak musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać na oficjalną informację ze strony zawodnika bądź organizacji.


  8. kpMTWky.jpg

    Virtus.pro po nieudanym występie w Katowicach, przystąpiło wczoraj do rozgrywek online w ramach ESL Pro League. Zawodnicy prowadzeni przez Jakuba "kubena" Gurczyńskiego zwyciężyli z osłabionym Astralis 2:0.

    ##

    Na początku należy wspomnieć, że w składzie Astralis zamiast Nicolaia „dev1ce’a” Reedtza zagrał Danny „zonic” Sørensen.

    Pierwszą mapą jaką rozgrywały obie drużyny było Inferno. Swoją drogą wygląda na to, że Virtusi skupili na niej dużo uwagi, bo prezentują się przyzwoicie. Polska ekipa rozpoczęła mecz od łatwiejszej strony Antyterrorystów, kończąc szybko pierwszą połowę 13:2. W drugiej połowie Neo i spółka wygrali pistoletówkę, jednak oddali kolejne rundy, co nieco skomplikowało ich sytuację. Odrabianie strat przez Astralis nie trwało zbyt długo, bo kiedy tylko Polacy zdołali się oni otrząsnąć, zakończyli ten pojedynek 16:8.

    Na Nuke'u dużo lepiej wyglądali zawodnicy prowadzeni przez Danny'ego "zonic'a" Sorensena i o dziwo właśnie trener duńczyków był jednym z najpewniejszych punktów zespołu. Pierwsza połowa meczu padła łupem Astralis, którzy zakończyli ją z przewagą pięciu punktów. Po zmianie stron role się odmieniły i tym samym stosunkiem rund wygrało Virtus.pro, co oznaczało oczywiście, że starcie potrwa nieco dłużej. W dogrywkę Polacy weszli w swoim stylu, ekspresowo kończąc spotkanie 19:15. W końcówce spotkania wiodącymi postaciami "Złotej piątki" byli Jarosław "Pasha" Jarząbkowski oraz Paweł "byali" Bieliński.

    Już dziś w ostatniej kolejce ESL Pro League zagra Team Kinguin. Polacy zagrają o godzinie 20:10 z HellRaisers.

     

     


  9. 4WbFqzE.jpg

    Po remisie z Rogue oraz polskim teamem Sferis PRIDE, nadszedł czas na pojedynek z Gambit Esports. I w tym przypadku obie drużyny podzieliły się punktami. Wyniki jakie padły na dwóch mapach, to: Cobblestone 8:16, Overpass 16:14.

    ##

    Podopieczni Mariusza "Loorda" Cybulskiego pierwszą mapę zaczęli dość niemrawo przegrywając rundę pistoletową. Zawodnicy Gambit nie myśleli ani chwili o roztrwonieniu przewagi, którą sukcesywnie powiększali. Pierwsza część meczu odbyła się pod całkowitą kontrolą zawodników ze wschodu, a ostateczny wynik po połowie, to 4:11. W drugiej odsłonie nie zmieniło się jednak zbyt wiele. Team Kinguin zdołało co prawda podwoić swój dorobek z pierwszej połowy, ale to Gambit dokończył dzieła, wygrywając pierwszą mapę 8:16.

    W drugim starciu zobaczyliśmy bardzo wyrównany pojedynek, oba zespoły walczyły zażarcie o każdą rundę. Do przerwy Gambit grający po łatwiejszej stronie wypracował sobie minimalną przewagę, jednak po zmianie stron, to ekipa Grzegorza "Szpero" Dziamiałka przejęła minimalnie inicjatywę. Do końca oglądaliśmy bardzo wyrównany pojedynek, ale Polacy zdołali przeważyć szalę zwycięstwa na swoją stronę, pokonując drużynę Michaiła "Dosia" Stolyarov'a.

    Aktualnie Team Kinguin znajduje się na trzeciej pozycji w tabeli z trzema remisami na koncie. O jedną pozycję pod nimi sklasyfikowani zostali zawodnicy Sferis PRIDE, którzy również dzielili się punktami z trzema zespołami. Już dziś odbędą się spotkania 4. kolejki ECS Development League. Team Kinguin zagra z FlipSid3 Tactis, natomiast PRIDE zmierzy się ze Space Soldiers.


  10. ay96t57.jpg

    Po turnieju Intel Extreme Masters Katowice 2017 portal HLTV opublikował nowy ranking. Do pierwszej dziesiątki weszły drużyny Immortals oraz Heroic, czyli półfinaliści IEM. Virtus.pro pozostaje na drugim miejscu.

    ##

    Największy awans zanotowała ekipa brazylijska, zaliczyli oni skok aż o 14 pozycji i aktualnie znajdują się na 7 miejscu! O 2 oczka niżej znajduje się duńskie Heroic, które również znacznie wybiło się po katowickim turnieju. FaZe Clan po bardzo dobrym występie na IEM dostał się szturmem do pierwszej czwórki. Z dziesiątki blisko wypadnięcia jest ekipa Christopher'a "GeT_RiGhT" Allesund'a, czyli Ninjas in Pyjamas. Szwedzi zanotowali kolejny słaby występ na turnieju i aktualnie znajdują się w głębokim dołku. Teraz coś dla polskich fanów, Virtus.pro pozostaje na pozycji wicelidera, jednak z bardzo dużą stratą, bo aż 229 pkt. do lidera - Astralis. Drużyna Team Kinguin zaliczyła minimalny spadek - o 2 oczka, z racji tego, że nie mają ostatnio okazji do gry.

    Pierwsza dziesiątka rankingu HLTV:

    1. Astralis - 1000 pkt.

    2. Virtus.pro - 771 pkt.

    3. SK Gaming - 599 pkt.

    4. FaZe Clan - 492 pkt.

    5. North - 408 pkt.

    6. Natus Vincere - 387 pkt.

    7. Immortals - 273 pkt.

    8. Gambit Esports - 265 pkt.

    9. Heroic - 237 pkt.

    10. Ninjas in Pyjamas - 229 pkt.


  11. CEfsw70.jpg

    Wczoraj odbyło się ostatnie spotkanie fazy grupowej Challenger Series, w której Team Kinguin zmierzyło się z Fnatic Academy. Polski zespół musiał uznać wyższość Fnatic, przegrywając 0:2. Tym samym pożegnali się oni z turniejem.

    ##

    Obie potyczki lepiej co prawda rozpoczynali zawodnicy Team Kinguin, wypracowując sobie minimalną przewagę nad rywalami, jednak Fnatic Academy potrafili powrócić do spotkania, przeważając szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W pierwszej potyczce first blood padł łupem "pingwinów", jednak szybko stracili oni aż 3 zawodników oraz wieżę. Po 20 minucie rozgrywki Fnatic zabiło Nashora, co powiększyło znacznie ich przewagę i ostatecznie zniszczyli Nexus Team Kinguin.

    Drużyna Adriana „Hatchy'ego” Widera do drugiej rozgrywki weszła nieco gorzej, jednak sukcesywnie odzyskiwali oni straty w złocie, zyskując nawet przewagę, jednak Fnatic po raz kolejny zgarnęło Barona, dodatkowo zabijając kilka smoków, co zdecydowanie dało prowadzenie drużynie Martin'a "Rekkles'a" Larsson'a i ostatecznie to oni wygrali również w drugiej potyczce, co oznaczało zwycięstwo Fnatic Academy (2:0). Wygrana ta dała Fnatic drugą lokatę w tabeli. Team Kinguin skończyło natomiast fazę grupową na przedostatniej pozycji.

       

     


  12. zrYEMv3.jpg

    Astralis pokonało FaZe Clan w finale turnieju Intel Extreme Masters Katowice 3:1 inkasując 100.000 $. Do drugi wielki triumf Duńczyków w tym roku!

    ##

    Uczestników wielkiego finału wyłoniły pojedynki FaZe Clan vs Immortals oraz Astralis vs Heroic. Zarówno zawodnicy z Brazylii jak i Duńczycy uchodzili do półfinału za czarne konie rozgrywek. Faworyzowane ekipy wylały jednak po wiadrze zimnej wody na głowy zawodników Immortals oraz Heroic, łatwo wygrywając oba pojedynki bez oddania choćby jednego punktu.

    Finał zapowiadał się bardzo obiecująco. Dzień wcześniej organizatorzy wybrali MVP turnieju, a został nim zawodnik Astralis, czyli Andreas „Xyp9x” Højsleth. Naprzeciw siebie stanęły dwie bardzo równe ekipy. Zobaczyliśmy wiele zapierających dech w piersiach akcji z obu stron, przebieg gry zmieniał się diametralnie. 

    Finałowe starcie rozpoczęło się od mapy Cache, która do ulubionych Duńczyków nie należy. Mimo to, zaczęli bardzo dobrze od wygrania rundy pistoletowej, jednak chwila zawahania i być może zbyt duża pewność siebie spowodowały, że FaZe zgarnęło force'a i rozpoczęli z każdą rundą powiększać swoją przewagę, której nie oddali już do samego końca meczu, zwyciężając 16:9.

    W drugiej mapie, czyli Overpass zobaczyliśmy nieco inny pojedynek. Pierwszą połowę zwycięsko zakończyli zawodnicy FaZe (9:6), jednak przegrana pistoletówka spowodowała, że Astralis szybko wyrównało. Kiedy poczuli wiatr w żaglach, przeciwnicy nie potrafili ich zatrzymać i Ci zwyciężyli ostatecznie 16:12, doprowadzając do remisu.

    Kolejna potyczka odbyła się na Nuke'u. Astralis rozpoczęło od łatwiejszej strony wypracowując sobie dość pokaźną przewagę 5:10. Nikola „NiKo” Kovač poprowadził jednak swoją ekipę do zwycięstwa w rundzie pistoletowej, co umożliwiło im podgonienie wyniku, jednak Skandynawowie wzięli się do roboty i ostatecznie wygrali 16:12.

    Ostatnią mapą - jak się później okazało, było Inferno. Oba zespoły były bardzo skupione, a dla FaZe Clan ostatnią deską ratunku była wygrana podczas czwartego starcia. Spotkanie było strasznie wyrównane, każda z drużyn potrafiła wyrobić sobie pewną przewagę, ale równie szybko przeciwnik łapał kontakt. Pod sam koniec, to podopieczni Lukasa „gla1ve’a” Rossandera przejęła inicjatywę, ostatecznie wygrywając 16:13! Była to ostatnia mapa, bowiem w ogólnym rozrachunku  zespół Petera „dupreeha” Rothmanna prowadził już 3:1, co oznaczało, że Astralis zostało triumfatorem całego turnieju!

    hJJpBX3.jpg

    Podział nagród na Intel Extreme Masters Katowice 2017 wyglądał następująco:

    1. - dk.gif- $100,000 - Astralis
    2. - eu.gif- $40,000 - FaZe Clan
    3-4. br.gif- $24,000 - Immortals
    3-4. dk.gif- $23,000 - Heroic
    5-6. dk.gif - $13,000 - North
    5-6. cis.gif - $13,000 - Natus Vincere
    7-8. se.gif- $7,000 - Fnatic
    7-8. pl.gif- $7,000 - Virtus.pro
    9-10. us.gif- $5,000 - Cloud9
    9-10. se.gif- $4,000 - Ninjas in Pyjamas
    11-12. br.gif- $4,000 - SK Gaming
    11-12. us.gif - $2,000 - OpTic Gaming


  13. MabZ0Rj.jpg

    Wczoraj poznaliśmy ostateczny kształt par półfinałowych turnieju Counter-Strike:Global Offensive  na IEM Katowice. W pierwszym starciu FaZe Clan zmierzy się z Immortals, natomiast drugiego finalistę wyłoni mecz Heroic vs Astralis.

    ##

    Podczas trwania turnieju doświadczyliśmy jak do tej pory sporo niespodzianek. Faworyci do ostatecznego triumfu odpadali w przedbiegach, nie wychodząc z fazy grupowej, a ich miejsce zajęły drużyny, które stawiane były w roli outsiderów. Największymi zaskoczeniami są występy Immortals i Heroic w półfinałach, ale na tym etapie już nic nikogo nie zdziwi. Każdy z półfinalistów grał do tej pory wyśmienicie, prezentując bardzo wysoki poziom - choć momentami nierówny. Faworytami do wygrania swoich spotkań są Astralis oraz FaZe Clan, ale tak jak do tej pory zdarzały się cuda i tym razem wszystko może zmienić się o 180 stopni. Mecze na pewno zapowiadają się ciekawie ze względu na nieprzewidywalność tego turnieju. Już niebawem przekonamy się, czy Duńczycy i Brazylijczycy będą kontynuowali swój piękny sen.

    Harmonogram półfinałów:

    Sobota, 4 marca 2017

    12:30 FaZe Clan vs Immortals

    16:00 Astralis vs Heroic


  14. 9DnN8vb.png

    Faza grupowa turnieju Counter-Strike: Global Offensive za nami. Pierwszymi półfinalistami są zespoły FaZe Clan oraz Natus Vincere, a w ćwierćfinale o awans do dalszego etapu powalczą Astralis, Immortals, Heroic oraz North. Z imprezy odpadły już topowe zespoły takie jak SK Gaming, NiP, Fnatic czy Virtus.pro. Poniżej znajdziecie wyniki poszczególnych spotkań.

    ##

    Faworytami grupy A od samego początku byli aktualni liderzy rankingu HLTV, czyli Astralis. Sytuacja grupowa jednak nieco się pokomplikowała i z pierwszego miejsca, prosto do półfinałów wyszedł FaZe Clan, a Astralis oraz Immortals - które okazało się czarnym koniem, wywalczyli awans do 1/4. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że z grupy nie wyszły takie ekipy jak Fnatic oraz Ninjas in Pyjamas. Dla NIP'u, grającego w starym składzie, to kolejny fatalny turniej i nic nie zwiastuje szybkiej poprawy ich sytuacji.

    Do wygrania grupy B oraz całego turnieju fani w ciemno obstawiali Virtus.pro, którzy ostatnio prezentowali wyśmienitą formę, ich najważniejszym atutem jest oczywiście gra przed własną publicznością. Polacy słabo weszli w turniej, przegrywając dwa pierwsze spotkania z Natus Vincere (9:16) oraz North (14:16), jednak przełamanie nastąpiło w spotkaniu z Cloud9, gdzie "Złota piątka" rozgromiła rywali aż 16:4. W meczu o być albo nie być Polacy zagrali z SK Gaming, którzy również wyszli na tarczy z dwóch spotkań otwierających turniej (Cloud9 - 9:16 ; Na'Vi - 12:16), ale zwyciężyli w meczu z Heroic (16:5). Wyraźnie napędzona Polska ekipa okazała się minimalnie lepsza od zawodników z Brazylii, wygrywając 16:14. Ostatnim przeciwnikiem Virtusów w fazie grupowej był duński team Heroic. Niespodziewanie podopieczni Jakuba "kubena" Gurczyńskiego polegli na mapie de_nuke 14:16, odpadając tym samym z rozgrywek.

     

    Wyniki:

    Grupa A:

    Środa, 1 marca, 2017

    11:00 OpTic Gaming (12:16) Astralis

    11:00 Ninjas in Pyjamas (14:16) Fnatic

    12:15 Ninjas in Pyjamas (24:28) Astralis

    12:15 FaZe Clan (16:6) Immortals

    13:30 OpTiC Gaming (8:16) Immortals

    13:30 FaZe Clan (16:11) Fnatic

    14:45 Astralis (12:16) Immortals

    14:45 OpTic Gaming (10:16) Fnatic

    16:00 Ninjas in Pyjamas (6:16) FaZe Clan

    16:00 Astralis (19:17) Fnatic

    17:15 Ninjas in Pyjamas (14:16) Immortals

    17:15 OpTic Gaming (12:16) FaZe Clan

    18:30 Immortals (16:14) Fnatic

    18:30 FaZe Clan (8:16) Astralis

    18:30 OpTic Gaming (13:16) Ninjas in Pyjamas

    Grupa B:

    Czwartek, 2 marca, 2017

    11:00 Na'Vi (16:9) Virtus.pro

    11:00 Cloud9 (16:9) SK Gaming

    12:15 North (17:19) Heroic

    12:15 Na'Vi (16:12) SK Gaming

    13:30 North (16:13) Virtus.pro

    13:30 Cloud9 (16:7) Heroic

    14:45 Cloud9 (4:16) Virtus.pro

    14:45 SK Gaming (16:5) Heroic

    16:00 Na'Vi (12:16) North

    16:00 SK Gaming  (14:16) Virtus.pro

    17:15 Na'Vi (12:16) Heroic

    17:15 Cloud9 (12:16) North

    18:30 North (8:16) SK Gaming

    18:30 Heroic (16:14) Virtus.pro

    18:30 Cloud9 (6:16) Na'Vi

    Rozpiska play-off:

    Ćwierćfinały:

    Piątek, 3 marca 2017

    12:35 Immortals vs North

    16:25 Astralis vs Natus Vincere

    Półfinały:

    Sobota, 4 marca 2017

    12:30 FaZe Clan vs North/Immortals

    16:20 Heroic vs Astralis/Na'Vi

     

     

     


  15. N7xd4dD.jpg

    Już jutro do rywalizacji przystąpią zespoły zakwalifikowane na turniej Intel Extreme Masters Katowice. Wśród nich nie może zabraknąć triumfatorów z roku 2014, czyli Virtus.pro.

    ##

    Rozgrywki Counter-Strike: Global Offensive tradycyjnie zawitają do Katowic. Najlepsze zespoły z całego świata będą walczyć o 250,000 dolarów. Turniej potrwa 5 dni, a udział w nim weźmie aż 12 drużyn. Na samym początku zobaczymy rozgrywki w dwóch fazach grupowych (format BO1). Z każdej z nich lider awansuje do półfinału, a ekipy z drugiego i trzeciego miejsca będą walczyć w ćwierćfinałach (format BO3). Wielki finał odbędzie się w niedzielę i w odróżnieniu od poprzednich meczów fazy play-off, zostanie rozegrany do trzech wygranych map, czyli BO5.

    Najbardziej interesuje nas grupa B, w której grać będzie jedyna Polska ekipa podczas tej imprezy, czyli oczywiście Virtus.pro. Najciekawiej zapowiadają się pojedynki z Na'Vi oraz rządnymi rewanżu za porażkę z finału DreamHack Masters Las Vegas reprezentantami SK Gaming. Virtusi rozpoczną zmagania 2 marca meczem z Natus Vincere.

    Podział grup Intel Extreme Masters Katowice 2017 poniżej.

    Grupa A:

    • Astralis
    • OpTic Gaming
    • FaZe Clan
    • Ninjas in Pyjamas
    • Fnatic
    • Immortals

    Grupa B:

    • Virtus.pro
    • SK Gaming
    • North
    • Cloud9
    • Natus Vincere
    • Heroic

     

     

    • Upvote 1

  16. dtyNSzY.jpg

    Flash Wolves pokonało G2 Esports w wielkim finale Intel Extreme Masters 2017, zgarniając główną nagrodę i tytuł mistrzowski!

    ##

    Długo kazali czekać kibicom zawodnicy zespołów grających w fazie playoff, opóźnienia spowodowane były problemami technicznymi, które zostały ostatecznie zażegnane i mogliśmy przystąpić do obserwowania pojedynków.

    Finaliści turnieju wyeliminowali w półfinałach H2k Gaming (1:2 vs Flash Wolves) oraz ROX Tigers (1:2 vs G2 Esports). Mecz zwycięzców IEM z H2k lepiej zaczął się dla tych drugich, którzy  po zażartej walce wyszli na jednopunktowe prowadzenie. Kolejny pojedynek, także był wyrównany, jednak lepiej pod koniec zachowali się reprezentanci Flash Wolves, którzy poszli za ciosem i również w trzecim starciu okazali się lepsi od H2k Gaming, zapewniając sobie po blisko 50-cio minutowej rozgrywce miejsce w finale.

    Również w drugim półfinale między ROX Tigers, a G2 Esports, na prowadzenie wyszedł zespół, który ostatecznie okazał się gorszy. G2 w drugim spotkaniu było wyraźnie podrażnione, co spowodowało, że bardzo szybko sprowadzili przeciwników na ziemię. Wszystko rozstrzygnęło się w trzecim meczu, który lepiej zaczęli Koreańczycy zgarniając first blood'a, dodatkowo zdobyli oni pierwszego Barona. Wydawało się, że to przesądzi o ich zwycięstwie, jednak G2 potrafiło odeprzeć ich ataki, wygrywając całe spotkanie.

    Niedługo po półfinałach nastąpiło to na co wszyscy tak bardzo czekali, upragniony wielki finał między G2 Esports a Flash Wolves.  Pojedynek ten rozstrzygnął się nadspodziewanie szybko, bowiem rozegrane zostały tylko dwa mecze, które razem nie trwały nawet godziny. Oba pojedynki co prawda lepiej rozpoczynali zawodnicy G2, jednak przewaga szybko zostawała przez nich roztrwoniona, co wykorzystywali mądrze gracze koreańscy, którzy w dość łatwy sposób wygrywali niemal wszystkie teamfight'y, z minuty na minutę dominując swoich rywali coraz bardziej ostatecznie niszcząc dwukrotnie nexus przeciwników. Tym samym reprezentanci Flash Wolves zostali mistrzami 11 sezonu Intel Extreme Masters!

    A już dziś wystartowały rozgrywki Starcraft 2, które obserwować będziecie mogli tutaj: ESL TV Polska - SC2

     

     


  17. dtyNSzY.jpg

    Flash Wolves pokonało G2 Esports w wielkim finale Intel Extreme Masters 2017, zgarniając główną nagrodę i tytuł mistrzowski!

    Długo kazali czekać kibicom zawodnicy zespołów grających w fazie playoff, opóźnienia spowodowane były problemami technicznymi, które zostały ostatecznie zażegnane i mogliśmy przystąpić do obserwowania pojedynków.

    Finaliści turnieju wyeliminowali w półfinałach H2k Gaming (1:2 vs Flash Wolves) oraz ROX Tigers (1:2 vs G2 Esports). Mecz zwycięzców IEM z H2k lepiej zaczął się dla tych drugich, którzy  po zażartej walce wyszli na jednopunktowe prowadzenie. Kolejny pojedynek, także był wyrównany, jednak lepiej pod koniec zachowali się reprezentanci Flash Wolves, którzy poszli za ciosem i również w trzecim starciu okazali się lepsi od H2k Gaming, zapewniając sobie po blisko 50-cio minutowej rozgrywce miejsce w finale.

    Również w drugim półfinale między ROX Tigers, a G2 Esports, na prowadzenie wyszedł zespół, który ostatecznie okazał się gorszy. G2 w drugim spotkaniu było wyraźnie podrażnione, co spowodowało, że bardzo szybko sprowadzili przeciwników na ziemię. Wszystko rozstrzygnęło się w trzecim meczu, który lepiej zaczęli Koreańczycy zgarniając first blood'a, dodatkowo zdobyli oni pierwszego Barona. Wydawało się, że to przesądzi o ich zwycięstwie, jednak G2 potrafiło odeprzeć ich ataki, wygrywając całe spotkanie.

    Niedługo po półfinałach nastąpiło to na co wszyscy tak bardzo czekali, upragniony wielki finał między G2 Esports a Flash Wolves.  Pojedynek ten rozstrzygnął się nadspodziewanie szybko, bowiem rozegrane zostały tylko dwa mecze, które razem nie trwały nawet godziny. Oba pojedynki co prawda lepiej rozpoczynali zawodnicy G2, jednak przewaga szybko zostawała przez nich roztrwoniona, co wykorzystywali mądrze gracze koreańscy, którzy w dość łatwy sposób wygrywali niemal wszystkie teamfight'y, z minuty na minutę dominując swoich rywali coraz bardziej ostatecznie niszcząc dwukrotnie nexus przeciwników. Tym samym reprezentanci Flash Wolves zostali mistrzami 11 sezonu Intel Extreme Masters!

    A już dziś wystartowały rozgrywki Starcraft 2, które obserwować będziecie mogli tutaj: ESL TV Polska - SC2

     

     


  18. 69Rp2j.jpg

    ##

    Faza grupowa turnieju League of Legends na Intel Extreme Masters Katowice 2017 dobiegła końca. Do grona półfinalistów dołączyły zespoły H2k Gaming oraz G2 Esports.

    Oba pojedynki trzeciego dnia fazy grupowej wyglądały niesamowicie ciekawie. Najpierw H2k Gaming rozpoczęło swoje spotkanie z Hong Kong Esports. We wcześniejszej rozgrywce zawodnicy rodem z Azji nie sprawiali większych kłopotów, tym razem było jednak inaczej. Pierwszy mecz był piekielnie wyrównany z obu stron, trwał on prawie godzinę. Spotkanie było bardzo dynamiczne, sytuacja zmieniała się diametralnie. W mecz lepiej weszli zawodnicy Hong Kong Esports, zabijając Jankosa, który wykazał się zbytnią pewnością siebie na midzie. Mimo tego przewagę zyskiwali z minuty na minutę gracze H2k, jednak chwila rozprężenia spowodowała, że przeciwnicy zdobyli Barona. Kolejny Nashor padł łupem H2k i wydawało się, że tej przewagi nie da się już roztrwonić, jednak nie potrafili oni wykorzystać swoich atutów, przegrywając ostatecznie pierwszą potyczkę.

    Drugi i trzeci mecz przyniósł całkiem inne widowisko. Marcin "Jankos" Jankowski poprowadził tym razem swój zespół do zwycięstwa. Oba starcia zostały zdominowane przez podopiecznych Neila "PR0LLY" Hammad'a, którzy od początku do końca mieli je pod całkowitą kontrolą. H2k Gaming uzyskało tym samym awans do dalszej fazy rozgrywek.

    Ostatnimi zespołami walczącymi o półfinał IEM 2017 były G2 Esports oraz Unicorns of Love. G2 wymazało z pamięci swój grupowy falstart  i podeszli do tego pojedynku z oczyszczonymi głowami, co było widać podczas gry. To nie były udane mecze dla "Jednorożców", nie zdołali oni ugrać ani jednego punktu. Zostali kompletnie zdeklasowani przez aktualnych liderów EU LCS, którzy zasłużenie zostali ostatnimi półfinalistami.

    Harmonogram półfinałów wygląda następująco:

    Niedziela, 26 luty 2017

    12:30 G2 Esports vs ROX Tigers

    16:00 Flash Wolves vs H2k Gaming

       

  19. lBCD0Y.jpg

    Drugi dzień turnieju League of Legends Intel Extreme Masters Katowice 2017 dobiegł końca. Kolejnym półfinalistą obok ROX Tigers są zawodnicy Flash Wolves, którzy w swoim drugim grupowym pojedynku, pewnie pokonali Unicorns of Love 2:0.

    ##

    Kolejne mecze dały nam odpowiedź na to, które drużyny pozostają w walce o awans do kolejnego etapu rozgrywek. Z IEM pożegnali się zawodnicy rosyjskiej organizacji M19, którzy nie mieli szans w pojedynku z Hong Kong Esports. Drugim zespołem, którego nie zobaczymy już na turnieju jest koreańskie Kongdoo Monster. Co prawda Kongdoo nawiązało walkę z G2 Esports, wygrywając jedną z rozgrywek, jednak Dae-han "Expect" Ki i spółka ostatecznie zdołali pokonać swoich przeciwników i to oni będą bić się o wyjście do fazy pucharowej. 

    Ostatnimi meczami, które zadecydują o ostatecznym ukształtowaniu par półfinałowych będą pojedynki Unicorns of Love z G2 Esports oraz Hong Kong Esports z H2K Gaming. W pierwszym spotkaniu ciężko wskazać faworyta, natomiast w drugim meczu, to H2K Gaming ma większe szanse z racji tego, że mieli oni przyjemność ograć już Hong Kong Esports podczas trwania Intel Extreme Masters.

    Trzeci dzień IEM Katowice odbędzie się już jutro. Terminarz ostatnich, grupowych pojedynków znajdziecie poniżej.

    Sobota, 25 luty 2017

    14:15 - H2K Gaming vs Hong Kong Esports

    17:45 - Unicorns of Love vs G2 Esports


  20. o5kDrY.jpg

    Pierwszy dzień fazy grupowej turnieju League of Legends zakończony. Został wyłoniony już pierwszy półfinalista, czyli drużyna ROX Tigers, która w meczu o awans pokonała H2K Gaming.

    ##

    Co ciekawego działo się na inauguracji Intel Extreme Masters? Pojedynki w grupie A nie potoczyły się po myśli polskich kibiców. H2K Gaming z Marcinem "Jankos" Jankowskim na pokładzie, co prawda dobrze weszło w turniej, wygrywając pierwszy mecz z Hong Kong Esports, jednak pojedynek z ROX Tigers usłany różami nie był i musieli oni uznać wyższość zawodników koreańskich, którzy tym samym przeszli do półfinału. H2K co prawda ma jeszcze szansę na awans, jednak musi pokonać zwycięzcę meczu Hong Kong Esports vs M19.

    Grupa B przyniosła duże zaskoczenie. Znakomicie radząca sobie w EU LCS drużyna G2, która zdaniem większości fanów jest pewnym faworytem do wygrania IEM Katowice, przegrała w pierwszym pojedynku z Flash Wolves. Żeby myśleć o grze w play-off muszą oni podnieść się z kolan i pokonać koreańskie Kongdoo Monster, które wcześniej przegrało z Unicorns of Love. Podopieczni Fabiana "Sheepy" Mallanta aby awansować do półfinału muszą pokonać Flash Wolves. Do pojedynku między tymi drużynami doszło w 2016 roku w finale IEM Oakland Season XI. Wtedy górą były "jednorożce", które wygrały 3:2 inkasując 50.000 dolarów. Dzisiejszy mecz będzie więc dla graczy z Tajwanu szansą na rewanż.


  21. Adil „ScreaM” Benrlitom z dniem wczorajszym, został oficjalnie zaprezentowany, jako nowy nabytek Team EnVyUs!

    apwxcZ.png

    ##

    Były reprezentant m.in. Team Titan, Epsilon, czy G2, związał się z umową z francuską organizacją, po tym, jak w składzie G2 zostały wprowadzone wielkie zmiany, co spowodowało odrzucenie popularnego ScreaMa - przypomnijmy, że gaming Carlosa “ocelote” Rodrígueza Santiago, przeprowadził szereg zmian w składzie, co spowodowało, że to właśnie Belg oraz Cédric “RpK” Guipouy, musieli pogodzić się z odejściem. Wspomniana dwójka postanowiła szybko wziąć sprawy w swoje ręce. Po szeregu spekulacji i domysłów ze strony mediów, oboje dołączyli do Team EnVyUs.

    Nowe lineupy obu zespołów wyglądają teraz następująco.

    G2 Esports:

    • Nathan „NBK-” Schmitt
    • Dan „apEX” Madesclaire
    • Kenny „kennyS” Schrub
    • Richard „shox” Papillon
    • Alexandre „bodyy” Pianaro
    • Edouard „SmithZz” Dubourdeaux (trener)

    Team EnVyUs:

    • Adil "ScreaM" Benrlitom
    • Vincent "Happy" Schopenhauer
    • Cédric "RpK" Guipouy
    • Christophe "SIXER" Xia
    • Alexandre "xms" Forté
    • Damien "maLeK" Marcel (trener)  
    • David "devoduvek" Dobrosavljevic (rezerwa)

    Co ciekawe, obie drużyny, starły się ze sobą już dwukrotnie, podczas ESL PRO League Season 5 Europe oraz zamkniętych kwalifikacji do IEM Katowice 2017. W trakcie trwania ESL PRO League, górą dwukrotnie byli zawodnicy Team EnVyUs (16:11 / 16:12), ale kolejny pojedynek padł łupem "superteamu" z G2, który mecz zakończył dość pewnym 2:0, wynikami 16:3 i 16:12.

     


  22. Pierwsza tura kwalifikacji do Mistrzostw Polski CS:GO za nami. GROM Clan po bardzo długim i wyrównanym pojedynku BO3 uległ drużynie ZWIERZĘTA.

    SWUIet.jpg

    W ostatnim pojedynku, który decydował o tym, która z drużyn awansuje do kolejnej fazy mistrzostw walczyły ekipy GROM Clanu oraz ZWIERZĘTA. Mapy, na których rozstrzygnął się mecz, to Nuke, Cache oraz Overpass.

    ##

    Finał kwalifikacji lepiej zaczęli zawodnicy Kamila "pekson" Płachty, którzy okazali się minimalnie lepsi od oponentów na mapie Nuke, wygrywając 16:14. Podrażnione porażką ZWIERZĘTA musiały wygrać na kolejnej z map aby myśleć o końcowym sukcesie. Na Cache również oba zespoły grały równo i padł remis 15:15, co oznaczało dogrywkę. Ta dłużyła się w nieskończoność. Walka była bardzo zacięta, ale tym razem, to przeciwna ekipa wyszła z tego starcia zwycięsko, ogrywając rywali 26:28. Zmęczeni dwoma poprzednimi meczami zawodnicy obu zespołów, podeszli w końcu do ostatniej mapy, jaką był Overpass. Po wygranej na Cache'u bardzo pewnie poczuł się Michał "michi" Majkowski, który poprowadził swoją drużynę do końcowego sukcesu. ZWIERZĘTA okazały się ponownie lepsze, wygrywając tym razem 16:13.

    Zawodnicy zwycięskiego zespołu są już pewni gry w fazie grupowej EMP, co oznacza, że powalczą oni o nagrody, których pula wynosi 150 tyś. złotych!

    Kolejna runda kwalifikacji odbędzie się już 10 marca.


  23. Turniej Intel Extreme Masters Katowice 2017 zbliża się wielkimi krokami! Pierwsze starcia w grze League of Legends już w ten weekend!

    ZRr1mM.jpg

    IEM odwiedzi Katowice już piąty rok z rzędu, przenosząc do Spodka rozgrywkę na najwyższym poziomie w League of Legends oraz Starcraft i Counter-Strike: Global Offensive.

    ##

    W Polsce, po raz kolejny, do walki o tytuł  Mistrza Świata i ogromne pieniądze, staną największe gwiazdy światowego e-sportu. Pierwszy raz w historii turniej zaplanowano na dwa odrębne etapy. Pierwszy z nich potrwa od 25-26 lutego, a drugi odbędzie się tydzień później, tj. 3-5 marca.

    Tydzień otwierający mistrzostwa, przyniesie wiele rozrywki fanom League of Legends, bowiem właśnie na otwarcie turnieju zaplanowano rozgrywki popularnego MOBA. Na sam początek, drużyny będą mierzyć się w fazie grupowej, gdzie pierwsze starcia odbędą się w formacie BO1, natomiast kolejne BO3. Cztery najlepsze ekipy uzyskają awans do półfinału (BO3). Natomiast zespoły, które awansują do wielkiego finału, będą rywalizować w systemie BO5.

    Już jutro zobaczymy pierwsze pojedynki na Summoner's Rift. Teamy, które uzyskają kwalifikację do półfinału, będą walczyć w turnieju właściwym, gdzie pula nagród wynosi 150 tyś. dolarów!

    Harmonogram spotkań inaugurujących:

    Środa, 22 luty 2017

    14:00 - ROX Tigers vs M19

    15:20 - H2K-Gaming vs Hong Kong Esports

    16:40 - Kongdoo Monster vs Unicorns of Love

    18:00 - G2 Esports vs Flash Wolves

    Wszystkie mecze League of Legends transmitowane będą na  kanale ESL.TV Polska - https://www.twitch.tv/esl_lol_pl


  24. Zbliża się 6. kolejka rozgrywek Europe League of Legends Championship Series.

    l7zcuq.jpg

    ##

    Spotkania inaugurujące rozgrywki odbędą się 2 marca. Najpierw o godzinie 17:00 odbędzie się pojedynek Misfits z Unicorns of Love. Zdecydowanie jest to najciekawsze starcie tej kolejki. Mecz zapowiada się na bardzo wyrównany i ciężko wskazać faworyta. Obie drużyny posiadają na swoim koncie po 5 zwycięstw i 1 porażce.

    W drugim spotkaniu pierwszego dnia, o godzinie 20:00 zmierzą się ekipy H2K i Fnatic. H2K z Marcinem "Jankos" Jankowskim w składzie, uskrzydlone ostatnim zwycięstwem z Giants, jest minimalnie faworyzowane w tym pojedynku. Fnatic natomiast w ostatniej kolejce musiał uznać wyższość Splyce, co pokazuje, że drużyna Rekklesa ma problemy z ustabilizowaniem formy i musieliby wznieść się na szczyt swoich możliwości, żeby wyjść zwycięsko z kolejnego meczu.

    Pełen harmonogram 6. kolejki:

    Piątek, 2 marca 2017 - dzień 1

    17:00 - Misfits (5W1L) vs Unicorns of Love (5W1L)

    20:00 - H2K (5W2L) vs Fnatic (4W3L)

    Sobota, 3 marca 2017 - dzień 2

    17:00 - G2 Esports (7W0L) vs Team Vitality  (1W5L)

    20:00 - Splyce (4W3L) vs Giants (1W5L)

    Niedziela, 4 marca 2017 - dzień 3

    16:00 - Misfits (5W1L) vs Origen (0W6L)

    19:00 - Unicorns of Love (5W1L) vs ROCCAT (0W6L)

    (Wszystkie pojedynki rozgrywane są w formacie best-of-three, czyli do dwóch wygranych meczów.)

    • Upvote 1
×
×
  • Create New...